Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strategie inwestycyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strategie inwestycyjne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 stycznia 2009

Książki o oszczędzaniu i zarządzaniu finansami

Tym razem piszę o książkach, które wydają mi się pomocne w ostatnim czasie. Do dwóch sięgnąłem w ostatnim czasie w związku z tym, że mówi się o kryzysie i zaciskaniu pasa. Staram się stosować do zasad, o których możecie przeczytać w tychże książkach i wiem, że mogą się przydać każdemu, nie tylko w gorszych czasach ale w lepszych również..


Pierwsza z nich to Droga do wolności finansowej, autorstwa Bodo Schafera. Książkę tę przeczytałem pierwszy raz cztery lata temu i do dziś ją stosuję. Autor w prosty sposób przedstawia, co oznacza być "wolnym finansowo" i nie ma to nic wspólnego z wygraniem miliona w totka. Większość naszych problemów z finansami wynika z naszych postaw i przyzwyczajeń. Autor pokazuje sposoby wychodzenia z długów, budowania własnego majątku. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto myśli poważnie o temacie. Chciałem ostatnio kupić bratu na prezent, niestety książka jest niedostępna w księgarniach, na szczęście jest Allegro... Autor wydał ostatnio nową książkę pt. Zasady zwyciezców, która jest świetną pozycją z zakresu rozwoju osobistego, według mnie porównywalna z kultowymi pozycjami Briana Traciego.





Drugą książką jaką mogę polecić (bo przecyztałem) jest praca zbiorowa autorów Van Tharpa, Burtona i Sjugerruda pt. Bezpieczne strategie inwestycyjne, Jak osiągnąć wolność finansową. Książka ambitniejsza i dość wyczerpująca jeśli chodzi o zdobywanie wiedzy nt. finansów osobistych. Autorzy podzielili się tematami, zgodnie z posiadaną wiedzą ekspercką. W moje ręce trafiła głównie za sprawą Van Tharpa, którego zawsze czytałem w kontekście budowania strategii inwestycyjnych i kontrolowania ryzyka giełdowego. Znajdziemy tutaj strategie inwestowania w akcje, nieruchomości, fundusze jak również cenne wskazówki dotyczące oszczędzania. Jedyna wada tej książki to cena ok 70zł, ale warta, ze warto uczyć się od najlepszych. Także do zdobycia taniej na aukcjach internetowych.





Jeśli czytaliście inne książki o oszczędzaniu i finansach osobistych, które moglibyście z czystym sumieniem polecić, to proszę o informację w komentarzu.

niedziela, 19 października 2008

Prosta strategia kupowania i sprzedawania akcji w długim terminie



Jedną z zasad inwestowania jest ta mówiąca o wyznaczeniu sobie strategii i trzymaniu się jej. Moja strategia zakłada, że mając zbudowany portfel akcji nie dokonuję zbyt częstych ruchów w portfelu. Inwestując w perspektywie długoterminowej 5-10 lat możemy jednak unikać strat spowodowanych długofalową bessą. Z pomocą może przyjść proste śledzenie zmian wykresu, a bardziej szczegółowo dwóch średnich kroczących, wyznaczonych na podstawie wykresu podstawowego. Rozwiązanie to zaczerpnięte jest z jednej z książek Van Tharpa o bezpiecznych strategiach inwestycyjnych. Osobiście uważam je za bardzo skuteczne, po przeanalizowaniu wykresu WIG20 od 1994 roku.
Strategia polega na wyznaczeniu dwóch średnich kroczących 200- i 45- dniowej. (na wykresie odpowiednio oznaczonych kolorem czerwonym i zielonym). W momencie gdy zarówno wykres jak i krótsza średnia krocząca (45 dni) znajdują się pod średnią 200-dniową, powinniśmy opuścić giełdę. W momencie gdy obie linie wykresu i MA45 znajdują się ponad, zajmujemy pozycję długą, czyli kupujemy akcje. Naturalnie trzymając się tej prostej zasady powstają nam momenty wejścia i wyjścia z giełdy. Metoda ta nawet przy generowaniu fałszywych sygnałów, zaoszczędza nam bardzo dotkliwych strat, takich jak chociażby ta z ostatnich miesięcy. Nawet jeżeli zostanie wygenerowany fałszywy sygnał, ponosimy jedynie koszty transakcyjne.

środa, 15 października 2008

Kiedy skończy się bessa?

Na to pytanie znaleźć odpowiedź chciałby dzisiaj nie jeden inwestor. Ja nie podejmę się wskazania złotych recept, bo takich jak widać nie ma. Ci, którzy namawiali do kupowania funduszy i akcji i obiecywali kokosy (czytaj: 110% w ciągu rok) niech teraz dają dobre rady. Apropos, jakoś nie widać ich już w telewizji.

Dla mnie osobiście, obecna bessa jest potwierdzeniem tego co uczyłem się o inwestowaniu od kilku lat. Jednym z tych potwierdzeń jest prawda o inwestorach i spekulantach, która w obecnej sytuacji doskonale się krystalizuje. Inwestor to ten, który planuje i kupuje długoterminowo, spekulanci natomiast to ci, którzy kombinują na krótką metę. Tym razem meta przyszła zdecydowanie szybko. Czy to oznacza, że są tacy, którzy się nie przejmują? Oczywiście, że nie. Jednak prawdziwi inwestorzy nie będą podejmowali decyzji pod wpływem chwili. Dla przykładu, ktoś komu ostatnie spadki zniwelowały oszczędności z ostatniego roku, albo co gorsza ma już połowę tego co pół roku temu, nie ma powodu do zmartwień, pod warunkiem, że zachowa zimną krew i przetrzyma bessę. Sprzedanie akcji lub jednostek funduszy w tym momencie jest godne spekulanta ale nie inwestora. W rzeczywistości pozbywając się akcji pozostajemy z pieniędzmi, które trzeba zainwestować w coś innego i pewnego, co da większy oczekiwany zwrot, a takiej pewności jak wiadomo nie ma. A przecież wzrosty na giełdzie przyjdą wcześniej czy później i warto by było się na nie załapać, a co najmniej ich nie przegapić. Tak myślą fundusze emerytalne - długoterminowo, dlaczego nie mielibyśmy tak myśleć my drobni czy też grubsi inwestorzy. Krótko mówiąc zakładajmy perspektywę dłuższą (5-8 lat), wówczas informacje o bessie nie będą powodowały z naszej strony emocjonalnych ruchów w portfelu. Długi okres inwestowania daje prawie zawsze saldo dodatnie. W następnym wpisie spróbuję przybliżyć strategię unikania strat na bessie, takiej jak ta, przy inwestowaniu w horyzoncie długoterminowym.

poniedziałek, 11 lutego 2008

Lepiej stracić na akcjach, niż inwestując
w fundusze

źródło: Przegląd prasy Taxonline.pl

Artykuł pochodzi z "Podatkowego przeglądu prasy" przygotowanego przez PricewaterhouseCoopers

Rzeczpospolita

Lepiej stracić na akcjach, niż inwestując w fundusze

Osoby, które wybrały oszczędzanie w funduszach zamiast gry na giełdzie i straciły część pieniędzy, są w gorszej sytuacji od inwestorów, którzy sprzedali akcje taniej, niż je kupili.

Inwestorzy, którzy ponieśli stratę na giełdzie, będą mogli ją rozliczyć w kolejnych pięciu latach podatkowych. Pozwoli im to zapłacić niższy podatek od osiągniętych w tym czasie dochodów kapitałowych.

- Nie ma wątpliwości, że inwestor, który ze stratą sprzedał papiery wartościowe lub pochodne instrumenty finansowe, może skompensować ją z innymi tego rodzaju transakcjami zakończonymi zyskiem. Jeśli w PIT-38 za 2007 r. okaże się, że za cały rok podatnik poniósł stratę, to będzie mógł ją rozliczyć z dochodem z takich samych operacji wymienionych w art. 30b ust. 2 ustawy o PIT w ciągu pięciu kolejnych lat podatkowych - mówi Andrzej Marczak, doradca podatkowy w KPMG.

Należy jedynie pamiętać, że w jednym roku można uwzględnić najwyżej połowę tej straty, np. jeśli wynosiła tysiąc złotych, to w PIT-38 za 2008 r. będzie można odliczyć tylko 500 zł, a pozostałą część w latach następnych.
(...)

Sytuacja osób inwestujących w fundusze jest inna. - Przepisy ustawy o PIT dotyczące dochodów kapitałowych są bardzo niespójne. Na ich podstawie można więc wyinterpretować dwa sprzeczne wnioski dotyczące strat poniesionych w funduszach inwestycyjnych. Na podstawie samego art. 30 ust. 5 ustawy o PIT podatnicy mogą wywnioskować, że mogą być rozliczone z innymi dochodami kapitałowymi, np. ze sprzedaży akcji.
(...)

link do artykułu: kliknij tutaj.

czwartek, 2 sierpnia 2007

Dlaczego warto mieć strategię w inwestowaniu?

Jeżeli planujesz oszczędzanie i inwestowanie swoich pieniędzy warto by robić to zgodnie z wcześniej przemyślaną strategią. Co daje strategia? Jest to plan działania, który prowadzi do zamierzonego celu inwestycyjnego. Jeżeli decydujesz się na zakup akcji lub funduszu akcyjnego, warto byś już w momencie wejścia w te aktywa był świadomy scenariuszy jakie mogą się sprawdzić na rynku. Szczególnie istotne jest aby nie mieszać strategii krótko- i długoterminowych. Przykładowo kupujesz akcje z zamiarem trzymania ich przez okres 5 lat, a potem przy pierwszym załamaniu się rynku akcji, np. po 6 miesiącach pod wpływem czarnych giełdowych komentarzy sprzedajesz wszystko odnotowując stratę. Takie historie zdarzają się często. To co było ustalone podczas kupna już przestaje obowiązywać podczas sprzedaży.
Co zrobić aby wytrwać w postępowaniu zgodnie ze strategią?
1. Zapisz wszystkie założenia odnośnie kupna i sprzedaży akcji lub innych aktywów, tak byś zawsze w ciężkich chwilach mógł do nich sięgnąć.
2. Nie ulegaj chwilowym impulsom ani emocjom i nie wątp w słuszność swoich założeń.
3. Pamiętaj, że strategie się sprawdzają tylko wtedy kiedy się wg nich postępuje i o tym czy są one dobre czy złe, dowiesz się jeśli się do nich zastosujesz.

sobota, 16 czerwca 2007

Strategia Warrena Buffeta - długoterminowe inwestowanie w "wartość"

Czy jestem inwestorem czy graczem giełdowym?. Na początku mojej przygody z giełdą nie bardzo rozróżniałem te dwa pojęcia ale pierwszy kontakt z analizą fundamentalną i postacią Warrena Buffetta (WB) uświadomił mi tę różnicę. Inwestor to przede ten, który lokuje pieniądze na giełdzie długoterminowo. Coraz bardziej przeonuję się ku strategiom długoterminowym, takim jak strategia WB. Wydaje mi się ona sensowna z kilku powodów, otóż:
1. Jak pokazuje historia WB, jego strategia działa i przynosi dobre rezultaty.
2. Inwestowanie jest kupowaniem przedsiębiorstwa a nie akcji, a więc kupowaniem "wartości". Jeżeli spółki się rozwijają dzięki dobrym zarządom i efektywnemu działaniu to nie może to być niezauważone przez rynek w długim terminie.
3. Analizę techniczną wykorzystujemy jedynie do zbadania momentu zakupu, gdyż w długim okresie wahania kursu nas nie interesują i je ignorujemy. Suma sumarum indeksy w długim okresie i tak idą w górę. W tym sensie warto kupować wtedy kiedy są duże przeceny (nawet gdy inni panicznie wychodzą z rynku). Nie ma znaczenia, że kurs akcji spada w danym momencie, jeżeli zakładamy dłuższy horyzont czasowy. Najczęściej panikują spekulanci, którzy chcą odcinać kupony w krótkim okresie.
4. Z powyższym wiąże się także nieuleganie psychologii rynku, przejawiającej się w ciągłych wahaniach kursu; Aby tego dokonać wystarczy być cierpliwym i skupić się na racjonalizacji wyboru spółek pod kątem konkretnych wyników fundamentalnych i perspektyw spółek a potem je trzymać.
5. Ciągłe zmiany akcji w portfelu wymagają czasu, zabiegu i kosztują dodatkowe prowizje.

Skąd czerpać wiedzę na temat strategii długoterminowych:
Dotychczas ukazały się następujące pozycje książkowe:
- Joel Greenblatt - "Mała książeczka, która pobija rynek"
- Tharp Van K., Barton Jr.D.R., Sjuggerud Steve - "Bezpieczne strategie inwestycyjne"
- James Pardoe - Jak to robi Warren Buffett? 24 genialne strategie największego na świecie inwestora giełdowego"
- Benjamin Graham - "Inteligentny inwestor"
- Robert G. Hagstrom - "Na sposób Warrena Buffetta"
- Robert G. Hagstrom - "Portfel Warrena Buffetta"
- Richard Koch - "Sztuka wyboru akcji"
- Janet Lowe - "Inwestowanie w wartość"
- Richard Simmons - "Warren Buffett strategie sukcesu"

W Internecie: Długoterminowe inwestycje giełdowe
Zobacz także: Czym jest strategia?

poniedziałek, 7 maja 2007

Strategia zamykania pozycji

Wiele razy zdarzyło mi się stracić znaczny przyrost na akcjach poprzez chciwość i odejście od wcześniej przyjętej strategii. Dlatego myślę, że warto podsumować pewne reguły i co najważniejsze się ich trzymać:
  1. Pozwól zyskom rosnąć i redukuj straty - to naczelne hasło, które wiele razy złamałem. Więcej o tym pisałem w poście Które akcje sprzedawać najpierw.
  2. Zamiast ustalać ile chcemy zarobić, lepiej ustalić ile możemy stracić. Jeżeli inwestuję długoterminowo, to ustalam np. co tydzień kolejny limit stop-loss od ceny bieżącej. Regułą jest podnoszenie limitu aktywacji wraz ze wzrostem cen akcji i nie obniżanie tego poziomu.
  3. Ceny akcji mają różne wahania, więc warto prześledzić historię aby policzyć odchylenie standardowe tych wahań aby wiedzieć na jakim poziomie powinien podążać limit stop-loss. Np. może nam wyjść, że 15% to jest wystarczający limit, a dla innej spółki 10%.
  4. Dokupywanie akcji powinno odbywać się stopniowo, wraz ze wzrostem cen akcji. Przykładowo, jeżeli cena przekroczy 15% wzrostu, to dokupujemy kolejną transzę itd. Eliminujemy w ten sposób ryzyko i dajemy zyskom rosnąć.
  5. Najczęściej popełnianym błędem jest zmiana strategii z długo- lub średnio- na krótko-terminową lub odwrotnie. Dzieje się to często pod wpływem emocji, które towarzyszą śledzeniu rynku i notowań. Warto więc zapisać sobie początkowe ustalenia by można było się ich trzymać.
  6. Kiedyś słuchając kaset Briana Tracy "Psychology of success" usłyszałem takie mądre zdanie: "jakakolwiek strategia jest lepsza niż żadna". Tego się zamierzam trzymać.